Koktajl, jak to koktajl.
Zdrowy, odżywczy, odchudzający i wszystko inne, co wyczytać możesz, jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę „koktajl”. Pewnie taki sam jak wszystkie i jeszcze w dodatku czasochłonny w przygotowaniu. Takie tam…
Ale ponieważ lubię próbować- spróbowałam. 
„Szorstki”, mało słodki, czekoladowy z mlekiem i bananem dobry, z wodą mi nie smakuje…
Jednak po pierwszym wrażeniu przyszło kolejne: NIE CHCE się po nim słodkiego. Dla mnie, która kiedyś sypała trzy łyżeczki cukru do kubka kawy a dzień bez Grześka był dniem straconym, odczucie to było zdumiewające. Słodycze mogłam przecież jeść nawet ze śledzikiem w oleju. Oczywiście organizm w którymś momencie powiedział „już nie mogę” i zaczęły się problemy z poziomem cukru we krwi. Groziło mi przejście na leki a w przyszłości na insulinę. O nie! Zaczęłam się interesować dietą i dziś wiem, że to dzięki niskiemu indeksowi glikemicznemu nie ma się po koktajlu Natural Balance ochoty na słodycze.
Kolejną rzecz , którą zauważyłam to energia. Puste kalorie z fast foodów, słodyczy czy innych dziwnych produktów dają energię na godzinę, dwie. Ten koktajl sprawił, że ze zdumieniem pracowałam długo bez spadku energii. I bez ciężaru w żołądku. A to, że schudłam kilka kilogramów to już efekt uboczny- na tym mi specjalnie nie zależało.
Zaczęłam się interesować składem.
1.Trzy źródła białka: groszek, serwatka z mleka, jajko. Dlaczego to ważne? Bo białko to aminokwasy a my to białko więc my to…aminokwasy. Im więcej różnych aminokwasów dostarczysz – tym lepiej zaopatrzony będzie Twój organizm. Niektóre z nich co prawda nasza Cudowna Maszyna potrafi wytworzyć sobie sama ale jest 9 (aminokwasy egzogenne), które musisz dostarczyć z pożywieniem. Inaczej niedomagasz.
Kiedyś wydawało mi się , że białko to tylko mięśnie (siłownia, produkty białkowe, sportowcy) ale jakież było moje zaskoczenie, gdy swoim zwyczajem „wgryzłam” się w temat! Po pierwsze: wydrukowały mi się 4 strony aminokwasów. Okazało się , że one odpowiadają tak naprawdę za wszystko, co się w naszym organizmie dzieje!
Np. taki egzogenny TRYPTOFAN jest używany przez mózg do produkcji…serotoniny i melatoniny a więc jeśli go nie jesz- jesteś zestresowana, nie możesz spać i nawet możesz mieć depresję! Dzieci natomiast bez niego są jak „nakręcone”.
LIZYNA? Jest na wszystko. Buduje mięśnie i kości, dzięki niej jesteś skoncentrowana („po co ja tu przyszłam?…”), walczy z przeziębieniami, grypami i opryszczką, pomaga budowie kolagenu a jeśli Ci jej brakuje- chodzisz zmęczona, rozdrażniona, a na poduszce znajdujesz dużo martwych włosów. Za dużo.
A taka METIONINA? Podobnie jak lizyna jest aminokwasem egzogennym i – uwaga Panowie- działa ochronnie na komórki wątroby a nam drogie Panie UŁATWIA SZYBKIE POZBYCIE SIĘ TKANKI TŁUSZCZOWEJ. Można by pisać i pisać.
Tak więc białko w koktajlu to podstawa. Dodać jeszcze tylko trzeba, że z ekologicznych plantacji a jajka od bardziej niż szczęśliwych kur. Dlaczego bardziej? Bo nie dość, że „grzebalskie” to jeszcze podsypuje się im siemię lniane, które jest bogatym źródłem kwasów Omega3. „Takie jaja zawierają w proporcji 1:1 kwasy tłuszczowe Omega 3 i 6 (czyli tę samą proporcję tłuszczów co ludzki mózg)”.
2. Węglowodany czyli jabłko i dzika róża. O zaletach tych owoców nie trzeba chyba nic pisać. No może taki drobiazg, że są źródłem antyoksydantów a mnogość witamin i minerałów nadaje się na kolejne obszerne opracowanie.
3. Na koniec błonnik z buraka cukrowego ale nie tego naszego tylko szwedzkiego. Dzięki temu koktajle mają niski indeks glikemiczny (GI 28) i to właśnie sprawia, że po koktajlu energii wystarcza Ci na długo. A jak działa błonnik? Wiemy wszyscy: jak szczotka ryżowa w naszym przewodzie pokarmowym, robi porządki, wymiata wszystkie brudy. Dlatego pijąc koktajl mamy odczucie „szorstkości”-to właśnie błonnik.

Nigdy nie mówię, opowiadając o koktajlach, że są to koktajle odchudzające. Bo nie są. To koktajle mocno odżywcze i dobrze „skomponowane”. Nawet nazwa o tym mówi „Natural Balance”. A to, że „niechcący” traci się na wadze, to zasługa tego, że organizm dostając wartościowe „paliwo” nie woła o więcej i zaczyna inaczej gospodarować swoimi „zasobami”. Efekt? CHUDNIEMY! Ile się traci? Średnio 9,4 kg w ciągu 12 miesięcy ale są też tacy, którzy 28kg tracą w pół roku.
Co ważne – BEZ EFEKTU JOJO.
Z czym mieszać? Można z mlekiem, z wodą, z sokami. Ja najbardziej lubię z jogurtem jako śniadanie. Dodaję wtedy zmielone siemię lniane i inne smakołyki z mojej bakaliowej szuflady albo np. pokrojone kiwi, gruszkę czy inny owoc. Nie dość, że śniadanie mam odżywcze to jeszcze pyszne. I „trzyma” do 13.00! Truskawkowy najlepszy z owocami! W sezonie ze świeżymi, poza sezonem- z mrożonymi. Oczywiście z kefirem albo jogurtem. A jeśli latem, w upały dodasz do niego kilka kostek lodu- nie musisz gotować obiadu, na który przy 30 stopniach i tak nie ma chętnych. No i ciasta. Dodaję do prawie wszystkich. Efekt- na dłużej wystarcza i oczywiście odżywia. Niedługo podam kilka przepisów. Ach! No i jeszcze można dodać do czosnkowych dipów do mięs np. waniliowy.
O tym kto i dlaczego stworzył Koktajle Natural Balance i jakie posiadają certyfikaty– znajdziesz w oddzielnych wpisach.
Tymczasem jeśli masz ochotę- spróbuj. Kliknij na smak , który lubisz a od razu znajdziesz się w sklepie Oriflame. A jeśli chcesz zdrowieć i chudnąć taniej- kliknij w baner . W tej strefie WSZYSTKO jest dużo taniej. 🙂
P.S. W trakcie robienia zakupów również masz taką możliwość
Oczywiście tak jak wiele produktów Wellness, można je kupić w subskrypcji i wtedy jest jeszcze taniej.
Zdecydowanie taniej. 🙂


Pingback:Zestawy Wellosophy - odpowiedź na nasze potrzeby - Blog