Zanim kosmetyk trafi w Twoje ręce…
Przechodzi mnóstwo testów.
Jakich?
Po pierwsze DERMATOLOGICZNYCH. Czyli sprawdzających biokompatybilność z Twoją skórą, by była jak najlepsza ale także mających na celu zminimalizowanie ryzyka ewentualnych podrażnień.Po drugie KONSUMENCKICH. Grupa, która bierze w nich udział (zwykle bardzo liczna) stosuje przez określony czas produkt a potem opowiada o swoich doświadczeniach, odczuciach i różnicy po zastosowaniu. Opinie klientów są bardzo cenne, bo my wówczas chętniej sięgamy po coś, co ma taką opinie dobrą.

I wreszcie po trzecie: testy KLINICZNE. W tych testach już nie bierze udziału człowiek ale najnowocześniejszy sprzęt, który mierzy np. głębokość zmarszczek przed i po, nawilżenie przed i po, przebarwienia i inne jeszcze nasze ,kobiet bolączki.
To podejście jest bardzo naukowe a co za tym idzie: precyzyjne. Mierzone przez komputer, bez udziału człowieka rezultaty, pozwalają uniknąć najmniejszych błędów dzięki czemu deklaracja w stylu ” 49% redukcja zmarszczek w ciągu 12 tygodni” jest wiarygodna i godna zaufania. I takie właśnie zapisy znajdziesz w każdym katalogu Oriflame. Możesz to sprawdzić przeglądając KATALOG.
Zdziwiłabyś się jak bardzo mało firm testuje swoje produkty KLINICZNIE. Pewnie dlatego, że mają potem obowiązek je opublikować. A to już nie zawsze jest korzystne 🙂
Warto sprawdzić pod tym kątem kosmetyki, które stosujesz.
Wszak chodzi o zdrowie i kondycją TWOJEJ skóry.
Na pierwszym zdjęciu naukowcy z Instytutu Badań i Rozwoju Oriflame, na drugim jeden z 5 na świecie przyrządów do badania skóry.
