Młoda dziewczyna z obawą w oczach podawała WellnessPack swojemu kardiologowi.
– Czy ja to mogę używać?
Wiedziała o wszystkich zaletach niepozornej saszetki, słyszała wiele opinii na ten temat od osób, które ją używały i którym pomogły w najróżniejszych problemach od notorycznych przeziębień przez kłopoty ze wzrokiem po uratowanie kolana przed operacją. Ale bała się. Jednak serce to serce.
Lekarz wziął opakowanie do ręki przyjrzał się znad okularów.
-Ależ proszę pani! TO dla pani stworzył SAM Profesor Stig Steen!
Wiedziałam, że produkty Wellness by Oriflame wymyślił, opracował i przebadał wraz ze swoim zespołem Profesor Stig Steen ale żeby AŻ SAM Profesor Stig Steen- tego nie wiedziałam.
Zaintrygowana swoim zwyczajem „wgryzłam” się w temat.
NOOO… To rzeczywiście jest „SAM PROFESOR STIG STEEN”.
Badania na otwartym sercu po zatrzymaniu krążenia już w 2002(!) roku, pierwszy przeszczep płuc u pacjenta z zatrzymanym krążeniem po ocenie i rekonstrukcji płuca ex-vivo (czyli poza ciałem), pierwsza transplantacja odrzuconego przeszczepu płuc po ocenie i rekonstrukcji ex-vivo.
Ale to nie wszystko! Profesor jest również wynalazcą!
Aparat do reanimacji LUKAS to jego zasługa! Teraz ratownicy medyczni są zastępowani przez bardziej precyzyjną, dokładną maszynę. Opracował także technologię do rekonstrukcji płuc dawcy w warunkach ex-vivo. No i stworzył formuły koktajlu i zupy Natural Balance, które testowane na ciężko chorych pacjentach przygotowywanych do przeszczepu serca i płuc dopiero po 8(!!) latach badań trafiły do naszego użytku. Tylko dzięki temu, że Oriflame sfinansowało badania nad tymi produktami mamy je w ofercie i mamy na nie WYŁĄCZNOŚĆ.
Nic dziwnego, że to GURU wśród kardiologów na świecie i Profesor Honorowy wielu uniwersytetów.
A jego zespół? To również najwyższej klasy specjaliści: lekarze, naukowcy, dietetycy, technolodzy żywienia. 
Warto zwrócić uwagę na fakt, że niektórzy z nich są członkami Instytutu Karolinska , który przyznaje nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.
Razem z Profesorem pracują w założonym przez niego
Towarzystwie Nauk Przyrodniczych Igelosa- placówki blisko współpracującej z Uniwersytetem w Lund w Szwecji prowadzącej badania na temat odżywiania i stylu życia. 
Jest tam laboratorium, kuchnia do celów badawczych i pokoje gościnne.
Wszystko po to, by opracowywać i doskonalić programy, które maja nas uchronić przed chorobami cywilizacyjnymi spowodowanych niewłaściwym odżywianiem i stylem życia. Jakimi? Wiemy wszyscy: cukrzyca, choroby układu krążenia czy otyłość to tylko niektóre z nich. Zmniejsza się tam wagę ciała, ciśnienie krwi czy poziom insuliny u cukrzyków.
Była w Igelosie Królowa Sylwia , nocował Papież Franciszek i inni znakomici goście zaintrygowani placówką i tym, co się tam dzieje, częstowani koktajlem i „sernikiem Królowej Sylwii”


Dużo by można jeszcze pisać na temat osiągnięć Profesora i jego zespołu.
Dla nas najważniejsze jest to, że taki KTOŚ stworzył tak fantastyczne COŚ, dzięki czemu odzyskujemy zdrowie, energię i nierzadko likwidujemy niedomagania, jakie nam funduje dzisiejszy świat hipermarketów i plastikowego jedzenia.
A jaki Profesor jest na co dzień?
Nie dane mi było (mimo zaproszenia) gościć wraz z koleżankami w Igelosie – zajęcia dnia codziennego nie pozwoliły na to- ale ci szczęśliwcy, którym się to udało, wrócili zauroczeni. Skromny, nieśmiały, nielubiący tego całego rozgardiaszu wokół swojej osoby, zawsze uśmiechnięty, serdeczny i ciepły. Cierpliwie odpowiadał na pytania, z pasją opowiadał o zaletach koktajli i innych produktów.
Wielcy ludzie już tak chyba mają…

Syn poszedł w ślady Taty. Współpracują.
Wnuki? Zawsze na kolacje piją koktajl. Ale nie Koktajl Natural Balance. One piją „KOKTAJL DZIADKA”.

