Witaminy i minerały- bez nich nie żyjesz.

Tyle już napisano na temat witamin i minerałów…

witaminy i mineraly A jednak biorąc pod uwagę ich ilość w jednej, niepozornej tabletce- nie sposób nie napisać choć kilku słów.

Zestaw jest imponujący:

  • Beta karoten
  • Witamina D
  • Witamina B1 (tiamina)
  • Witamina E
  • Witamina B2 (ryboflawina)
  • Witamina B3 (niacyna)
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy)
  • Witamina B6 (pirydoksyna)
  • Witamina B9 (kwas foliowy)
  • Witamina B12 (kobalamina)
  • Witamina C
  • Biotyna
  • Wapń
  • Magnez
  • Mangan
  • Jod
  • Miedź
  • Żelazo
  • Cynk
  • Selen
  • Molibden
  • Chrom

Co ważne? Ilości w jednej tabletce pokrywają z małymi wyjątkami DZIENNE zapotrzebowanie naszego organizmu. Dzięki temu Twoja “Cudowna Maszyna” dostaje wszystko, co jest jej potrzebne, by służyć Ci najlepiej , jak potrafi. Oczywiście trudno nie wspomnieć, że ponieważ męskie i damskie “Maszyny” różnią się od siebie, więc pomyślano również o tym i mamy wersję dla kobiet i wersję dla mężczyzn. My potrzebujemy np. więcej żelaza a panowie np. więcej selenu. I jeszcze jedna ważna rzecz: Te witaminy i minerały są skomponowane SYNERGICZNIE co oznacza, że jedna wzmacnia działanie innej i dzięki temu 2+2=5. To jest dopiero matematyka!

Co nam dają, na co działają?

Nasz UKŁAD IMMUNOLOGICZNY potrzebuje codziennie miedzi, kwasu foliowego, żelaza, selenu, witaminy A, witaminy B12, witaminy B6, witaminy C i witaminy D i cynku by sprawnie działać i bronić nas przed tym wszystkim co “fruwa” wokół nas (a niestety fruwa coraz więcej- brak porządnych , mroźnych zim robi swoje). Jeśli tego nie dostaje- zaczyna kuleć. A my, niedostatecznie chronieni, chorujemy. I chorujemy nie tylko na grypę czy anginę. Są cięższe choroby…

By ZREDUKOWAĆ ZMĘCZENIE musisz zaopatrzyć się w kwas foliowy, żelazo, magnez, niacynę, kwas pantotenowy, ryboflawinę, witaminę B12, witaminę B6 i witaminę C. I najprawdopodobniej któregoś z tych składników (a może wszystkich?…) brakowało mi kiedyś, gdy tak ciężko było podnieść się rano z łóżka. Tak mi na myśl przychodzi stacja benzynowa: jeśli nalejesz dobrego paliwa- jedziesz długo i bez niespodzianek, samochód “ciągnie”. Ale jak coś jest nie tak z benzyną albo pomylisz się i wlejesz ropy do “benzynowca”- utkniesz na pierwszym skrzyżowaniu (oby nie było ruchliwe!).

Panowie: MIĘŚNIE! Choć Paniom też przecież zależy by nie mieć na ramionach “pelikanków”. Mięśnie właściwie pracują, gdy dostają wapń, magnez i witaminę D. Przy niedostatkach męczą się tylko. I Ty też.

Panie, wisienka na torcie: SKÓRA. Dostatek biotyny, jodu, niacyny, witaminy A i cynku sprawia, że skóra odwdzięcza się nam zdrowiem i promiennym wyglądem. Natomiast witamina C ma olbrzymie znaczenie dla procesu formowania się kolagenu a więc tego “rusztowania”, dzięki któremu nasza skóra nie “zapada się” i nie powstają zmarszczki. I uwaga! To nie dotyczy tylko Pań w wieku eleganckim! Pamiętajmy, że po 25 roku życia skóra zaczyna się starzeć i już wtedy pomyśleć trzeba o zabezpieczeniu na przyszłość. I jeszcze jedno. Stosujemy dobre kremy, ujędrniające podkłady, rewelacyjne płyny micelarne ale jeśli nie zadbamy o skórę “od środka”- będzie to przypominało trochę zajmowaniem się pryszczem podczas gdy szwankuje np. wątroba. Efekty będą takie sobie.

 

Na koniec pytanie: dlaczego akurat te? Dlaczego mam używać tych witamin i minerałów , skoro jest tyle różnych na rynku? Też zadawałam sobie to pytanie. Przecież mogę pójść do apteki i kupić wszystkie oddzielnie: witaminę A+E, witaminę D, witaminę C1000, magnez itd, itd. ALE: po pierwsze- można niektóre przedawkować (najczęściej te rozpuszczalne w tłuszczach- A,D, E, K) i wtedy mamy więcej szkody niż pożytku a po drugie wychodzi…drożej (przeliczyłam).

Poza tym ( i to jest najważniejsze!) te są BEZPIECZNE, mają certyfikaty a produkcja jest wciąż monitorowana. Oriflame NIE PRODUKUJE tych witamin. Współpracuje z fabrykami farmaceutycznymi spełniającymi wysokie normy produkcyjne w tej dziedzinie. Wiadomo: Szwedzi tacy są- mają “bzika” punkcie czystości, ekologii i zdrowia.

Gdzie je znajdziesz? Kliknij przedstawione powyżej przedstawione produkty- one przekierują Cię bezpośrednio do sklepu. Można je kupić oddzielnie, w osobnym opakowaniu lub w WellnessPack, co jest zdecydowanie korzystniejsze i dla zdrowia (dochodzą jeszcze kwasy Omega3 i astaksantyna) i dla kieszeni (subskrypcja). A jeśli chcesz usatysfakcjonować swoją kieszeń jeszcze bardziej- kliknij poniżej – dowiesz się jak to zrobić 🙂

 

 

Na koniec refleksja:

Wiele razy słyszę, że witaminy i minerały najlepiej naturalne, w owocach, warzywach i innych produktach. Fajnie, tylko w których? Warzywa, owoce i inne produkty w porównaniu z tymi sprzed 20 lat straciły do 90% (!!) wartości odżywczych. Taki mamy świat- ziemia już nie ta sama…

 

Ale to nie wszystko.

Przeczytaj Historię jednej pomarańczy. To drugi powód, dla którego musimy uzupełniać “bufet” dla naszego organizmu.

Czy nam się to podoba, czy nie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *